Ibuprom | Dla Niepokonanych

X

Z kroplówką na Mont Blanc

Przed kilku laty,przejście korytarza szpitalnego,było wielkim moim sukcesem,straciłem pracę,zdrowie, ale pozostała mi miłość do Gór,które teraz odkrywam na nowo

Głosów: 13 347 miejsce w rankingu odsłon profilu: 462
2009-08-07

Obrazy dokonań

Podczas każdego wyjazdu utwalam piękno otoczenia w pamięci aparatu,a oto kilka z tych zdjęć
2009-08-05

Z głową w chmurach

Mówią że jestem "z innej bajki"

- bo wierzę, że ciężką pracą mozna zrealizować swoje marzenia

-bo jeśli mówię ,to mówię to co myślę

-bo kocham i podziwiam rzeczy proste,zapomniane,odłożone w kąt

-bo wierzę w drugiego człowieka

-bo na pierwszym miejscu stawiam Boga i Rodzinę

czy to jest "inną bajką" ?

2009-08-05

Na przekór światu

W każdym z nas tkwi ukryta siła,do której klucz rzucony jest w czasoprzestrzeń i kiedy myślę o swoim życiu,o tym co mnie spotkało,oprócz szarości widzę kolory jasne,żywe.Gdy inni litowli się nademną ja odebrałom to jako kolejny życiowy egzamin,bardzo trudny,cierpki i gorzki.By odnaleźć się w codzienności znalazłem oparcie w rodzinie i tym co od zawsze kochałem, w górach.Po pierwszych spacerach w pobliskim lesie ,wiedziałem że powrócę do swojej pasji,i każdy kolejny dzień, to była i jest wspinaczka na jakiś szczyt codzienności.W 2008 r wspólnie ze swoim przyjacielem podjeliśmy próbę wejścia na Mont Blanc bez jakiegokolwiek wsparcia finnasowego z zewnątrz.Pomimo świetnego przygotowania kondycyjnego ,próba sie nie powiodła.Wpłynęło na to wiele względów ,między innymi ten przyziemny,liczenie się z każdym groszem i oszczędzanie na wszystkim.Ja wiem że tam wrócę,muszę się śpieszyć,ale wierzę że Bóg da mi na to czas.Każdego dnia przez około 14 godzin jestem podłączony do żywienia pozajelitowego(rodzaj kroplówki podawanej przez port do żyły głównej) i dlatego organizacja wyjazdu i takiego wejscia to nie lada sztuka.Pokazuję jednak że można,można żyć i nie poddawać się, gdy jest ciężko i beznadziejnie.W 2010 roku podejmę kolejną próbę zdobycia szczytu, ale tylko wtedy jeżeli będę wiedział że wszystko jest "zapięte na ostatni guzik", i czy z ibupromem ,czy bez, ja tam będę.

O mnie

duchgor

duchgor
Marzenie:

Codziennie żywię się pozajelitowo,po raz drugi chcę podjąć próbę zdobycia M. Blanc jako pierwszy na świecie z tą dysfunkcją.Ta góra dodaje mi sił,i chcę tam być

Tagi:

wspinaczka góry sporty extremalne choroba walka

Adres bloga:
http://duchgor.dlaniepokonanych.pl/ Kopiuj i rozsyłaj znajomym.

Zobacz inne blogi